Wielkie herbaciane niewiadome.

Każde z nas zna na pewno powiedzenie o niekupowaniu kota w worku. Sam je rozumiem w ten sposób, że aby dokonać dobrego i udanego zakupu najlepiej wcześniej dany produkt zobaczyć i wypróbować lub jeśli nie mamy takiej możliwości to poznać jak najwięcej informacji na jego temat. Inaczej przysłowiowy kot jak go z wora wyciągniemy może, okazać się czymś kompletnie innym niż liczyliśmy i chcieliśmy właściwie kupić. Wróćmy jednak do herbaty i zastanówmy się, jak dalece świadomie dokonujemy jej zakupu.

 

Zawsze sprzedawcy podają nam nazwę konkretnej herbaty i kraj, z którego pochodzi. Takie informacje muszą nam wszystkim często wystarczyć, choć jest kilka sklepów na naszym rodzimym rynku, które poszły o krok dalej, wymieniając prowincje oraz rok zbiorów. Spróbuję jednak coś Wam uświadomić, posługując się pewną analogią z innym popularnym trunkiem. Czy wybierając wino w sklepie, wystarczyłaby wam informacja, że jest to czerwone wino z Włoch? Nawet jeśli tak to, gdyby Wam posmakowało, to idąc do innego sklepu, jaka jest szansa, że uda się w nim znaleźć waszą ulubioną butelkę? Gdybyśmy wiedzieli, że wcześniej kupiliśmy, powiedzmy Chianti pochodzące z Toskanii i zrobione w 2014 roku z winogron szczepu sangiovese, to bez trudu znajdziemy, chociaż podobny produkt u innego sprzedawcy. Mając jeszcze więcej informacji o winnicy i apelacji naszej butelki, to znajdziemy namiary na konkretny produkt, który przypadł nam do gustu.

1
Może czas żebyśmy zostawili wszystkie znudzone misie za herbacianą ladą i poszukali kompetentnych sprzedawców?

A dlaczego w przypadku herbaty nie mielibyśmy oczekiwać podobnych standardów i informacji? Można by wtedy porównywać ze sobą zbiory z różnych pór roku a w przypadku herbat leżakujących również roczników. Moglibyśmy, poznać konkretne herbaciane kultywary rozróżniając te, które najbardziej nam smakują w danym rodzaju i gatunku herbaty. Aż w końcu znając nazwę ogrodu lub chociaż regionu, gminy czy powiatu potrafilibyśmy, określić miejsca skąd herbaty najbardziej przypadły nam do gustu. Wiedząc z kolei, na jakiej wysokości rosną krzewy, z których pochodzi susz, jeszcze dokładniej można przewidzieć jego jakość. Im wyżej sięga uprawa, tym rośliny potrzebują więcej czasu na wypuszczenie młodych pędów i pobierają dzięki temu więcej korzystnych substancji i minerałów gleby. Myślę, że powinniśmy zacząć wymagać od naszych herbacianych sprzedawców właśnie takich szczegółowych informacji. Wtedy dopiero można świadomie dokonywać zakupu i rozwijać swoją herbacianą pasję oraz wiedzę. Promujmy te sklepy, które dają nam taką możliwość, a być kiedyś cały rynek dostosuje się do bardziej wymagającego klienta.

Podsumujmy więc jakich informacji powinniśmy oczekiwać o interesującej nas herbacie:
1) Rok zbioru i ewentualnego prasowania.
2) Pory roku zbiorów a najlepiej konkretnej daty.
3) Nazwy kultywaru herbacianego, z jakiego wykonany jest susz lub mieszanka.
4) Dokładnej lokalizacji, nazwy ogrodu, a nawet konkretnego wzgórza.
5) Wysokości nad poziomem morza, na jakiej rosną krzewy.
6) Metody obróbki liści (prażenie, suszenie na słońcu, sposób przerwania oksydacji, procent utlenienia itp.).
7) Rodzaju liści, z jakich zrobiony jest susz (tips, orange pekoepekoe, pure souchongsouchongboheacongou).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s