Jak zaparzyć dobrą herbatę?

Na pierwszy rzut oka temat wydaje się tak banalny, że aż niewart poruszania. Jednak sięgając wstecz, w swoje herbaciane początki przypomniało mi się, jak dokładnie studiowałem opis każdej nowo zakupionej herbaty, starając się jak najwierniej odtworzyć zalecenia sprzedawcy co do wartości parametrów parzenia. Teraz przychodzi mi to już bardzo intuicyjnie, a w wypadku gdy coś pójdzie nie tak, uczę się i wyciągam wnioski na przyszłość. Dla wszystkich, którzy potrzebują jeszcze takiej praktycznej ściągawki, postanowiłem napisać ten artykuł.

Thank you for shopping face down
Tak się zawsze kończy próba znalezienia czegoś wartego uwagi w supermarkecie.

1) Kupić dobrą herbatę.
Wybaczcie, że serwuję Wam kolejny banał, ale bez dobrej jakości suszu, wszystkie choćby najbardziej wyszukane metody parzenia zdadzą się na nic. Pisząc dobrą, nie mam wcale na myśli drogą. Owszem za większością herbat gatunkowych jakość idzie w parze z odpowiednią ceną (w obronie naszych sprzedawców dodam, że VAT na herbatę wynosi 23%), ale na susz, który będziemy parzyć codziennie, wystarczy wydać 18-25 złotych za 100 g, by móc już cieszyć się dobrym naparem. Trzeba jedynie rozsądnie dobierać sklepy i jeśli nie macie lokalnych sprawdzonych dostawców, polecam wybrać jeden z kilku internetowych sklepów specjalistycznych (eherbata, Czajnikowy, Czajownia).

3
Woda mineralna do herbaty to nie jest dobry pomysł.

2) Użyć odpowiedniej wody.
Celowo piszę odpowiedniej, a nie dobrej, ponieważ większość butelkowanych wód uznawanych za dobrą do picia, do herbaty się niestety nie nadaje. Dlatego, jeśli wodę kupujemy w sklepie, należy wybierać źródlaną o łącznej mineralizacji około 200 jednostek. Dobra wiadomość jest taka, że jest ona zazwyczaj najtańsza. Jeśli zaś używamy wody wodociągowej, starajmy się ją przefiltrować, aby ją zmiękczyć i usunąć niepożądane substancje w niej rozpuszczone. Jeśli macie miękką i czystą wodę w kranie to gratuluję i ten punkt możecie pominąć.

4
Polecam spróbować tej samej herbaty parzonej w temperaturze o 5 stopni większej, aby lepiej zrozumieć zależność czasu i temperatury w procesie parzenia.

3) Kontrolujcie czas i temperaturę parzenia.
O tym, jakie herbaty parzy się w konkretnych temperaturach, przeczytać można wszędzie. Osobiście uważam, że nie można się ograniczać pewnymi kanonami. Pamiętajmy jednak, że herbaty białe, a zwłaszcza zielone zdecydowanie wolą chłodniejszą wodę, a czy będzie ona miała 70, czy 85 stopni to już rzecz gustu. Na początek polecam zastosować się do zaleceń sprzedawcy, a z czasem mając już punkt wyjścia, nie bójcie się eksperymentować. Aby jednak mieć pewność i móc powtórzyć konkretne parametry parzenia, musimy znać czas i temperaturę wody. Dlatego najzwyklejszy kuchenny termometr będzie bardzo pomocny, podobnie jak stoper do odmierzania czasu ekstrakcji.

6
Mój praktyczny zestaw 🙂

4) Picie i parzenie w odpowiednich naczyniach.
Możecie mi wierzyć lub nie, ale herbata smakuje inaczej z naczyń, wykonanych z różnych materiałów. Herbaty niżej oksydowane lub zielone wolą naczynka szklane, lub porcelanowe, ze względu na swoją wrażliwość na wysokie temperatury. Herbaty wyżej oksydowane i fermentowane lubią zaś wysokie temperatury i dlatego lepsze do ich parzenia są dzbanuszki, gaiwany i inne akcesoria wykonane z glinki lub grubej kamionki. Podobną zasadę stosuję, dobierając naczynia do samego picia. Jeśli chcecie zainwestować zaś w jedno bardziej uniwersalne naczynie, polecam właśnie porcelanowy gaiwan i czarkę z białym wykończeniem w środku, aby było widać kolor naparu.

2
Bezpieczną porcją herbaty jest 1 gram na 50 ml wody.

5) Nie oszczędzajcie na suszu.
Nigdy nie osiągniecie nawet podobnego efektu parzenia, dając mniej liści i wydłużając czas, co przy krótkim parzeniu większej ilości suszu. Parzenie w tak zwanym stylu wschodnim, nie jest w żaden sposób mniej ekonomiczne. Więcej liści oznacza więcej parzeń, czyli tyle samo lub więcej naparu niż przy jednorazowym zalaniu małej ilości herbacianego suszu. Głębia smaku, aromatów i często ich ewolucja przy kolejnych parzeniach, są zdecydowanie warte tej odrobiny zachodu i nieco większych kosztów na jednorazowe herbaciane posiedzenie. Ponieważ herbatę będziemy zalewali wielokrotnie, polecam używać właśnie niewielkich naczynek o pojemności 100-200 ml.

6) Poświęć herbacie czas.
Specjalnie zostawiłem ten punkt na koniec, bo skoro używane akcesoria wpływają na smak herbaty, to okoliczności jej picia również. Zorganizuj sobie miejsce, usiądź wygodnie i pomyśl o herbacie, którą zamierzasz zaraz wypić. Dowiedz się o niej kilku rzeczy. Skąd pochodzi, kiedy została zebrana czy na jakiej wysokości rosła. Im więcej wiesz o herbacie, którą masz obecnie w czarce, tym w dalszą podróż cię ona zabierze. Będąc razem z nią w tym odległym zakątku świata, zapomnij o codziennej gonitwie i ciesz się każdym łykiem otrzymanego naparu. Gwarantuję, że w takich okolicznościach będzie smakowała lepiej.

Przyzwyczailiśmy się już, że spożywane posiłki i napoje służą do zaspokajania potrzeb fizjologicznych. A może czasami zmieńmy podejście i smakujmy? Z każdego kęsa potrawy, łyku herbaty czy wina można czerpać prawdziwą przyjemność. Tego Wam właśnie życzę.


6 myśli w temacie “Jak zaparzyć dobrą herbatę?

    1. Pierwszy czajniczek od lewej przeznaczyłem na puerhy, ale to najzwyklejszy i najtańszy zarazem model, który zamierzam z czasem zmienić. W środku gaiwan hodowany na jasnych oolongach. Na koniec czajniczek przeznaczony na chińskie herbaty czerwone, czyli europejskie czarne.

      Polubienie

      1. Teraz jak się przyglądnąłem temu po lewej, to nie jest czasem ten 150ml od czajnikowych/eherbaty? jak to ten, możesz napisać jak się mniej więcej spisuje?

        Polubienie

    1. A jak z wpływem na smak naparu? polepszył trochę? własnie ten mój pierwszy gliniany czajniczek jest tej samej jakości glinki i od pewnego czasu zastanawiałem się na czym będzie sens go hodować.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s