Oolong Ananas z Guaraną

Okazuje się, że świat herbat aromatyzowanych jest również bardzo rozbudowany, obejmując swym zasięgiem niemal każdy z podstawowych kolorów herbaty. Tym razem sięgnąłem po nisko oksydowanego oolonga od Five o’clock.

1
Mieszanka wygląda na prawdę ładnie.

Jeśli chodzi o sklepy sieciowe z naszym ulubionym napojem, jakie możemy spotkać na rynku, to jedynie Five o’clock budzi moje zaufanie i przychylność. Jakość oferowanych produktów jest dobra lub bardzo dobra, poziom wiedzy obsługi wystarczający a moje jedyne zastrzeżenia budzi przechowywanie niektórych herbat w szklanych słojach. Wracając jednak do dzisiejszej mieszanki, która wygląda na starannie przygotowaną. Pachnie bardzo przyjemnie dojrzałymi owocami tropikalnymi z brzoskwiniową nutą. Listki herbaty zwinięte i poskręcane w rozmaite kształty, co świadczy o masowym charakterze produkcji, mają zachęcający do konsumpcji kolor. Sam susz wzbogacony został o kawałki kandyzowanego ananasa i melona, kwiat lipy, płatki krokosza i słonecznika, nasiona guarany oraz naturalne aromaty ananasa, brzoskwini i wanilii. Na stronie sklepu podane nawet są procentowe zawartości konkretnych składników,  których rzeczywiście nie trzeba się doszukiwać.

2
Pierwsze parzenie z pominięciem budzenia liści: https://chatea413168588.wordpress.com/2018/01/20/po-co-budzic-herbate/

I) 3g / 200 ml / 90 stopni C / 2 minuty
W trakcie zlewania naparu do czarek już było czuć wyraźne nuty owoców tropikalnych, które ku mojemu zaskoczeniu nie zamordowały zapachu samej herbaty. W smaku dominują oczywiście dodane aromaty, ale niezbyt nachalnie i przyjemnie. Wyczuwalna lekka ostrość na języku może być właśnie skutkiem ich dodania lub wynika z zawartości guarany. W pierwszym momencie nie czuć dodatków kwiatowych, ale z czasem, gdy temperatura naparu spadła, zaczęły tworzyć przyjemne tło dla dominujących smaków.

3
Kolor herbaty poprawny i właściwy dla nisko utlenianego oolonga.

II) 3g / 200 ml / 90 stopni C / 3 minuty
Po drugim parzeniu listki rozwinęły się już całkowicie, wypełniając całe naczynie. W nosie aromaty bardzo złagodniały, ale za to smak po ekstrakcji w pierwszym naparze dodanych uszlachetniaczy, stał się zdecydowanie bardziej herbaciany. Owocowość sporo złagodniała dopuszczając do głosu oolonga, przyjemnie wykończonego kwiatami. Bardzo smaczne parzenie.

4
Rozwijające się oolongi to jeden z moich ulubionych widoków. 

III) 3g / 200 ml / 90 stopni C / 5 minut
Ostatnie parzenie wyszło już dużo słabsze niż poprzednie, ale w dalszym ciągu smaczne i prezentujące charakter całej mieszanki.

5
Ładne i równe listki świadczą dobrze o jakości użytego surowca. 

Reasumując herbata ta, zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Jedyne czego nie jestem pewny, to zachwalane przez sklep działanie samej guarany. Sam jednak pijam dużo napojów naturalnie zawierających kofeinę, więc moja tolerancja jest na pewno wysoka. Dla kogoś mniej przyzwyczajonego może działać faktycznie pobudzająco. Polecam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s