Wild Yunnan Moonlight Organic.

Oczekując na kilka tegorocznych herbat, świeżo zamówionych w eherbacie, zdałem sobie sprawę z masy zaległości w opisaniu posiadanych już gatunków. Jednym z nich, który z całą pewnością zasługuje na uwagę, jest Wild Yunnan od wspomnianego wcześniej sprzedawcy.

IMG-3168
Wygląd suszu zwiastuje dobre parzenie.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że herbata ta prezentuje świetny stosunek ceny do jakości. Niestety sprzedawca nie podaje wielu istotnych informacji jak data zbioru, wysokość upraw itd. Z nazwy wnioskuję, że surowiec pozyskano z dziko rosnących krzewów, a właściwie drzew odmiany Camelia Assamica. Siłą rzeczy liście muszą pochodzić z ograniczenie wzrastających roślin. Nazwa zdradza nam również początkową fazę obróbki liści, tuż po ich zebraniu, czyli więdnięcia. W przypadku herbat Moonlight jest ono zdecydowanie dłuższe i odbywa się ono aż do nocy, stąd skojarzenia z blaskiem księżyca.

fsdfs
Szklane naczynia o podwójnych ściankach dobrze nadają się do krótkiego parzenia herbat w wysokiej temperaturze.

Do przygotowania tej herbaty, użyłem szklanego hohina o podwójnych ściankach, dzięki czemu zdecydowanie lepiej utrzymuje temperaturę, nadając się do parzenia bardziej ciepłolubnych herbat. Przyjemność z obserwowania tańczących w jego wnętrzu listków, z całą pewnością rekompensuje swoiste marnotrawstwo, jakim jest, nieużywanie glinianego czajniczka przeznaczonego na hodowlę na herbatach Hong Cha. Suche liście prezentowały się natomiast w typowo junnańskim stylu, ciesząc oczy znaczną liczbą złocistych tipsów.

jtjg
Napar z pierwszego parzenia.

I) 3g / 150 ml / 96 stopni C / 1 min
Otrzymany napar był jasnobrązowy z pomarańczowymi refleksami. Zapach mokrych liści, jaki i samego naparu, emanował słodkimi owocowymi nutami. Smak natomiast przyjemnie zaskakiwał łagodnością, subtelną słodyczą i paletą o charakterze ciemnych owoców leśnych i chlebowego słodu. Napar miał gładką i jedwabistą strukturę, pokazując nieco szorstkich garbników dopiero w długiej końcówce.

IMG-3177
Pianka na powierzchni naparu to zawsze dobry znak.

II) 3g / 150 ml / 96 stopni C / 1,5 min
Kolejne parzenie kolorystycznie nie odbiegało od poprzedniego. W nosie również uświadczyłem przewidywalne aromaty. W ustach herbata staje się natomiast zdecydowanie bardziej intensywna i wyrazista, ale o identycznej palecie smaków co poprzednio. Dłuższy czas ekstrakcji uwolnił też dużo więcej garbników, które przyjemnie towarzyszą owocowym nutą w długiej końcówce.

IMG-3174
Drugie parzenie było najbogatsze.

III) 3g / 150 ml / 96 stopni C / 3 min
Ostatni napar stracił już ewidentnie swój owocowy charakter, oferując jedynie słodowe nuty, wykończone lekkimi garbnikami. Dobre, ale niezbyt bogate parzenie.

IMG-3179
Trzeci napar i nie do końca utlenione liście Wild Yunnan Moonlight.

Jeśli znacie tę herbatę, chętnie poznam wasze sposoby jej przygotowywania i wrażenia z degustacji 🙂

Reklamy

2 myśli w temacie “Wild Yunnan Moonlight Organic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s